Godot znaleziony został na cmentarzu. Przesiadywał tam godzinami, odchodził jedynie w poszukiwaniu jedzenia. Może towarzyszył swojemu opiekunowi, który już odszedł? A może zwyczajnie tam znalazł spokój, którego nie mógł zaznać bliżej żywych? Gdy ludzie zaczęli się nim interesować i ktoś poprosił nas o pomoc dla niego, nie mogliśmy odmówić. Tak Godot znalazł się w Duchu. Jest dużym psem w średnim wieku, który bardzo ceni sobie niezależność. Uwielbia suszone uszy i spacery na łonie przyrody. Szukamy dla niego najlepszego domu, a dopóki go nie znajdzie, prosimy o wsparcie w postaci wirtualnej adopcji.

