MEWA trafiła do nas ze schroniska, w którym nie miała szans na adopcję. Była psem bojącym się człowieka, wycofanym, a do tego jest bardzo duża. Nikt nie chce adoptować takich psów. Zmaga się z nowotworem kości oraz nadziąślakami, które dwukrotnie już usuwaliśmy. To cudowna sunia, miła, spokojna, bardzo mądra. Los nie był dla niej łaskawy, jednak my staramy się, by mogła cieszyć się życiem. Leczymy, dbamy o nią, a ona otwiera się i wyraźnie korzysta z czasu, jaki otrzymała. Prosimy o wsparcie dla niej. Dzięki niemu będziemy mogli zapewniać jej wszystko, czego potrzebuje.

