Lu

LU żyła zaniedbana i zamknięta w kojcu z guzem wielkości arbuza na brzuchu, który codziennie krwawił. Nie skłoniło to jednak jej opiekunki do podjęcia leczenia i tym umożliwienie jej życia bez bólu. Została odebrana i natychmiast poddana operacji, która z powodu wielkości guza i licznych mniejszych była bardzo rozległa. Na szczęście wszystko się udało i dziś Lu może cieszyć się w końcu życiem, jakiego nigdy nie miała. Prosimy o wsparcie dla niej, by niczego jej już nie zabrakło.

Lu