Autor: Magdalena Gorol
-

-

-

-

Ubu
Historia Ubu poruszyła wielu ludzi. Porzucenie, wielomiesięczna tułaczka i unikanie ludzi, następnie odłowienie i przyjazd do Ducha. Wydawać się mogło, że w końcu jego los się odwrócił, jednak jego największa walka dopiero miała się zacząć… Ubu doznał porażenia czterokończynowego. Z dnia na dzień jego ciało odmawiało posłuszeństwa i narastał ogromny ból, który w końcu całkowicie…
-

Mech
Tybetan przywieziony z Zielonej Góry. Niestety, ze względu na agresję schronisko nie zgodziło się na zabranie go bez sedacji. Mech nie miał szczęścia w życiu. Najpierw go kupiono, potem ugryzł właściciela i wylądował w zaspawanej klatce. Następnie z powodu chorych ambicji wylądował w schronisku, gdzie dostał opinię albo śmierć albo absolutna dożywotnia izolacja. W Duchu…
-

Dama
Dama – niedźwiedzica polarna, została wyrzucona w okolicach Nieporętu i tak trafiła do schroniska, a po kwarantannie już do nas. Nie wiemy jaki był powód pozbycia się jej, ale wiemy, że wielokrotnie rodziła i odchowywała szczenięta. Być może popyt na jej dzieci się skończył. Damę zabraliśmy prosto na badania i owariektomię, ale niestety okazało się,…
-

Motyl
Motyl… Raczej starszy, może ma około dziesięć lat. Gruby. Ma ogromne problemy z poruszaniem się i wstawaniem. Azjata ze schroniska. Takie psy nie mają szans na adopcję. Kto weźmie siedemdziesięciokilogramowego psa w takim stanie? Nikt. Nikt nie chce wziąć psa, na którego leczenie i utrzymanie będzie wydawał fortunę, do tego będzie musiał go podnosić. Psa,…
-

Rysa
Ponad rok codziennego dokarmiania i prób odłowienia na wszelkie możliwe sposoby, niezliczone ilości środków uspokajających i sedujących. I wreszcie – udało się. Odłowiliśmy sukę, która żyła z Dżamal i innymi psami w polach kilka kilometrów od naszej fundacji. Już jest u nas razem ze swoimi dziećmi. Mama jest wyjątkowej urody. Myślę, że ma coś z…
-

Rem
Rema przywieźliśmy około północy. Był przerażony. Ostatnie dwa tygodnie tułaczki przemieszczał się w zachodniej części Polski. Niestety jest coś takiego, że duże psy traktowane są często jak tygrysy bengalskie. Przerażają ludzi. W związku z tym ich łapanie, transport i cała otoczka wokół jest taka, jakby miały za chwilę pożreć całe miasteczko, a może nawet i…
-

Czuczu
Czuczu została odłowiona w sposób mogący sugerować, że jest bestią chcącą pożreć wszystkich, którzy się zbliżą. Gdy przyjechała, okazała się być jedynie wystraszoną całą akcją starszą panią. Niestety duże psy bardzo często są tak traktowane. Ludzie się ich boją i z góry zakładają, że trzeba się z nimi obchodzić , jak z mordercami. Często sama…
